OLGA MICHALSKA Z WERONIKĄ ZYGMUNT, JAK OGIEŃ Z WODĄ!

Odmienne style walki, inne atuty i predyspozycje – Olga „Maszyna” Michalska (2-0) i Weronika Zygmunt (5-4) zmierzą się 28 sierpnia na gali Tomasza Babilońskiego „Babilon MMA 15”. To będzie jak starcie ognia z wodą!

Wszystkie zawodniczki MMA kategorii słomkowej (-52kg) marzą o karierze na miarę Joanny Jędrzejczyk. Właśnie w tej wadze na gali Tomka Babilońskiego spotkają się znakomita kickboxerka Olga Michalska, była Mistrzyni oraz Wicemistrzyni Polski, oraz specjalizująca się w dyscyplinach parterowych Weronika Zygmunt, medalistka Mistrzostw Świata i Europy w grapplingu.

– Zapasy są największym atutem Weroniki, poza tym wyróżnia się dobrą kontrolą w parterze. Z kolei ja swoją przewagę będę budować w stójce, zresztą parteru też się nie boję. Po stronie rywalki na pewno będzie też siła, a po mojej szybkość – mówi Olga Michalska, na co dzień trenująca w Rio Grapplingu Club w Ostrowie Wielkopolskim pod okiem Rafała Zawidzkiego i Stanisława Zaniewskiego.

W Mieszanych Sztukach Walki Olga zanotowała 2 zwycięstwa, w tym jedno nad Hanną Gujwen, koleżanką swojej nowej rywalki. – Rozmawiałyśmy z Hanią o tej walce sprzed kilku miesięcy. Wnioski zostały wyciągnięte, ale wszystko zostawiam dla siebie. Olga jest wyższa ode mnie, ma dłuższe ręce i nogi, ale nie ma to znaczenia, gdyż zawsze mam takie przeciwniczki. Za miesiąc pokażę swój sposób na pokonanie Michalskiej – dodała Weronika Zygmunt.

Olga Michalska znakomicie czuje się w stójce, wygrała MP w fullcontact w 2017 roku, startowała też w Mistrzostwach Świata w kickboxingu. W ubiegłym roku sięgnęła po srebro w MP w boksie olimpijskim, przegrywając finał 2:3 na punkty.

– Wywodzę się z kickboxingu, a wcześniej trenowałam też lekkoatletykę. Skakałam wzwyż i biegałam na 400 metrów w KS Stal Ostrów Wielkopolski. W juniorkach w kickboxingu walczyłam w kategorii -56kg, ale dziewczyny były ode mnie większe, miały przewagę fizyczną, więc postanowiłam zejść z wagą. W kickboxingu walczyłam nawet w limicie -50kg, a w boksie -48kg – przyznała zawodniczka z Wielkopolski.

Z kolei bazową dyscypliną Weroniki Zygmunt są zapasy. MMA zaczęła trenować ok. 10 lat temu. Świetnie sobie radzi w grapplinu, brazylijskim ju-jitsu. W MMA walczyła m.in. w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Chorwacji i Czechach.

– W grapplingu wywalczyłam brązowy medal Mistrzostw Świata oraz srebrny i brązowy Mistrzostw Europy. Wielokrotnie na podium stawałam też w różnych zawodach brazylijskiego ju-jitsu i w zapasach. Ale stójka również nie jest mi obca, ponieważ walczyłam w K1 Rules na amatorskich MŚ WKF i zdobyłam srebro – powiedziała Weronika Zygmunt, trenująca w Grapplingu Kraków, a także w Gota Underground i Wild Power Gym.

Ogień czy woda, woda czy ogień? Za niecały miesiąc kibice zobaczą w akcji dwie dynamicznie walczące zawodniczki. Olga Michalska, która ma przydomek „Maszyna”, po raz 3 będzie rywalizowała na gali Tomasza Babilońskiego. Jej rywalka debiutuje na „Babilon MMA”.

– Na pierwszy trening MMA przyprowadził mnie mój chłopak Kamil Kraska, wtedy jeszcze nie myślałam o zmianie dyscypliny, ale z czasem zauważyłam, że bardziej podoba mi się ten sport. Trening każdej płaszczyzny wygląda inaczej, poza tym w walkach też dzieje się dużo więcej. A dlaczego Maszyna? Pierwszy pojedynek amatorski na gali Octagon komentował mój kolega, który zażartował, że „Olga to maszyna”, bowiem zwyciężyłam po niecałej minucie. I tak zostało. Cieszę się, że walczę dla federacji Babilon MMA, to dla mnie duża szansa – uważa Olga Michalska.

Dodaj komentarz