W co-main evencie gali były mistrz KSW w wadze średniej i jednocześnie jedna z największych gwiazd organizacji, Michał Materla, zmierzył się z niebezpiecznym serbskim stójkowiczem, Aleksadarem Iliciem.
Ilić szybko zaczął rozbijać Materlę potężnymi kopnięciami na korpus. Trafił też Polaka mocnym ciosem, po którym Materla upadł na matę. Michał przetrwał jednak trudne chwile i w końcu udanie przeniósł starcie do parteru, w którym czuje się najlepiej i w którym rozbijał ciosami rywala.
W drugiej rundzie Materla zdecydowanie szybciej przeniósł walkę na matę, tam złapał przeciwnika w tzw. krucyfiks i w tej pozycji dokończył dzieła zniszczenia.